*Camilla*
Chemia- nic gorszego nie może istnieć, dopiero minęło 15 minut lekcji, a czuję jakbym tu siedziała wieczność. No bo kogo obchodzi chemia kwantowa, przecież nigdy się to nam nie przyda, no chyba, że ktoś zostanie jakimś chemikiem czy coś. Patrzyłam na boisko, na którym odbywał się wf chłopców, pogoda dziś dopisywała było około 25 stopni, to trochę dziwne, bo jesteśmy w Londynie, mieście którym często pada deszcz, jest zimno, pogoda się zmienia z mgnieniem oka. Chłopcy grali w piłkę nożną, ich koszulki przylegały do ciał, po których spływał pot. Można było dokładnie się przyjrzeć ich dobrze wyrobionym mięśniom brzucha. Zaczęłam przyglądać im się bardziej, gdy nagle zobaczyłam blond czuprynę, biegł z piłką w stronę bramki przeciwnika, strzela i gol! Zastanawia mnie dlaczego nie jest w szkolnej drużynie, ah no tak, podobno zlał szkolne boisko wraz z szatniami, choć nie wierzę do końca, że to on, bo przecież po co miałby podtapiać boisko skoro był kapitanem drużyny i co roku był najlepszym piłkarzem szkoły. Nagle nasze oczy się spotkały, co prawda klasa była na 1 piętrze a boisko trochę oddalona od okien, ale i tak mogłam zobaczyć ten błękit. Mimowolnie na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech i lekki rumieniec, szybko odwróciłam wzrok na pana Logana i zatraciłam się w słuchaniu o chemii kwantowej.
-To będzie najlepsza impreza ever- krzyknęła Olivia, cała stołówka się na nas popatrzyła a ja skierowałam swój wzrok na sałatkę z pomidorem, sałatą, rzodkiewką i białym serem.
-Tak-mruknęłam pod nosem
-Będziemy się świetnie razem bawić ty, ja, Harry i jego znajomi- klasnęła w dłonie
-Jego znajomi...- powtórzyłam z niechęcią
-Wiem, że ich nie lubisz, jak chcesz możesz kogoś ze sobą wziąć i wtedy...-
-Cześć dziewczyny- przerwał jakiś nieznajomy głos, podniosłam głowę i zobaczyłam chłopaka z brązowymi włosami które zakrywał full-cap.
-Eee cześć?- popatrzyłam na Ol pytającym wzrokiem, a ona tylko wzruszyła ramionami, uśmiechnęła się i poszła w stronę toalet.
-Jestem Nathan- podał mi rękę, której nie uścisnęłam.
-Tak wiem- odpowiedziałam sucho. Usiadł koło mnie, kątem oka na mnie spoglądając.
-Co tam jesz?-
-Sałatka z pomidorem, sałatą, rzodkiewką i...-
-Białym serem- dokończył za mnie- Tak sobie pomyślałem, może poszłabyś ze mną do kina dziś wieczorem, jest taki nowy film z Aaronem Pulem.-
-Wiesz... Nie jestem pewna czy...-
-Oj nie daj się prosić, twój chłopak nie będzie zazdrosny-
-Ja nie mam chłopaka- powiedziałam ponownie kierując stronę na sałatkę
-A co z Niallem? Chwalił się ostatnio jaka jesteś dobra w łóżku- popatrzyłam na niego z podniesionymi brwiami, odwróciłam głowę i zobaczyłam Horana wchodzącego na stołówkę, który z uśmiechem kierował się w moją stronę. Wstałam z krzesła i poszłam w stronę blondyna.
-Ile jeszcze osobą powiedziałeś, że coś pomiędzy nami doszło, choć tak nie było?-wykrzyczałam mu prosto w twarz, jego mina zrzedła, a wszyscy się na nas popatrzyli, nagle zrobiło się cicho w pomieszczeniu.
-Co? O czym ty mówisz?- popatrzył mi prosto w oczy w których powoli zaczęły lecieć łzy.
-O tym, że jesteś bezlitosnym dupkiem bez uczuć- odwróciłam się do Nathana- Bądź o 19- wyszłam ze stołówki i z płaczem ruszyłam w stronę domu.
-To będzie najlepsza impreza ever- krzyknęła Olivia, cała stołówka się na nas popatrzyła a ja skierowałam swój wzrok na sałatkę z pomidorem, sałatą, rzodkiewką i białym serem.
-Tak-mruknęłam pod nosem
-Będziemy się świetnie razem bawić ty, ja, Harry i jego znajomi- klasnęła w dłonie
-Jego znajomi...- powtórzyłam z niechęcią
-Wiem, że ich nie lubisz, jak chcesz możesz kogoś ze sobą wziąć i wtedy...-
-Cześć dziewczyny- przerwał jakiś nieznajomy głos, podniosłam głowę i zobaczyłam chłopaka z brązowymi włosami które zakrywał full-cap.
-Eee cześć?- popatrzyłam na Ol pytającym wzrokiem, a ona tylko wzruszyła ramionami, uśmiechnęła się i poszła w stronę toalet.
-Jestem Nathan- podał mi rękę, której nie uścisnęłam.
-Tak wiem- odpowiedziałam sucho. Usiadł koło mnie, kątem oka na mnie spoglądając.
-Co tam jesz?-
-Sałatka z pomidorem, sałatą, rzodkiewką i...-
-Białym serem- dokończył za mnie- Tak sobie pomyślałem, może poszłabyś ze mną do kina dziś wieczorem, jest taki nowy film z Aaronem Pulem.-
-Wiesz... Nie jestem pewna czy...-
-Oj nie daj się prosić, twój chłopak nie będzie zazdrosny-
-Ja nie mam chłopaka- powiedziałam ponownie kierując stronę na sałatkę
-A co z Niallem? Chwalił się ostatnio jaka jesteś dobra w łóżku- popatrzyłam na niego z podniesionymi brwiami, odwróciłam głowę i zobaczyłam Horana wchodzącego na stołówkę, który z uśmiechem kierował się w moją stronę. Wstałam z krzesła i poszłam w stronę blondyna.
-Ile jeszcze osobą powiedziałeś, że coś pomiędzy nami doszło, choć tak nie było?-wykrzyczałam mu prosto w twarz, jego mina zrzedła, a wszyscy się na nas popatrzyli, nagle zrobiło się cicho w pomieszczeniu.
-Co? O czym ty mówisz?- popatrzył mi prosto w oczy w których powoli zaczęły lecieć łzy.
-O tym, że jesteś bezlitosnym dupkiem bez uczuć- odwróciłam się do Nathana- Bądź o 19- wyszłam ze stołówki i z płaczem ruszyłam w stronę domu.
*Niall*
Patrzyłem tępo w zamknięte drzwi, przez które wyszła właśnie Camilla, usłyszałem za sobą klaskanie i śmiech Nathana.
-Barwo Horan, to było piękne przedstawienie, aż się wzruszyłem-otarł niewidzialną łzę.
-Wymyśliłeś to wszystko żeby, powiedziałeś jej że powiedziałem wszystkim, że uprawialiśmy seks z Camillą żeby mnie z nią skłócić, żeby się do niej zbliżyć, skrzywdzić i wygrać zakład! Po prostu zajebiście!- krzyknąłem mu prosto w twarz i pchnąłem na krzesło. Chłopak od razu się podniósł i poprawił swoją skórzaną kurtkę.
-Słuchaj, miałeś swoją szansę, jak widać nie wykorzystałeś jej, wszystkie chwyty dozwolone, a ty się szykuj bo za nie długo wygram zakład- zaśmiał się i ominął mnie, zderzając się o moje ramię. Wybiegłem szybko ze szkoły i pobiegłem do domu Camilli. Dobijałem się do jej drzwi ale nikt nie otwierał.
-Cami proszę otwórz-krzyczałem
-Idź sobie!- odpowiedział mi cichy, zapłakany głos.
-Proszę cię, daj mi to wytłumaczyć- oparłem głowę o drzwi, odpowiedziała mi jedynie cisza. Balkon! Muszę skołować sobie jakąś drabinę. Pobiegłem szybko do mojego garażu, trzeba będzie tu posprzątać pomyślałem łapiąc za drabinę. Postawiłem ją pod jej balkonem i wyszedłem na górę, o dziwo balkon był lekko uchylony, usłyszałem szloch i smarkanie nosa. Wszedłem po cichu do pokoju, leżała pod kołdrą, ściągnąłem buty i po cichu położyłem się obok niej i przytuliłem, próbowała się wyrwać ale byłem silniejszy.
-Idź sobie-powiedziała łamanym głosem, zacząłem jej gładzić włosy i nucić piosenkę Lego House Ed'a Sheeran'a.
-Shh... Śpij- pocałowałem ją w głowę, a ona nadal się siłowała- Uspokój się, siłowanie ci nic nie da jestem silniejszy-
-Dlaczego? Dlaczego powiedziałeś wszystkim, że coś między nami doszło, chociaż tak nie było- odwróciła się, jej oczy były czerwone, na policzkach były już zaschnięte łzy ale z każdą chwilą tworzyły się nowe, przetarłem kciukiem jedną z spływających po jej policzku łez i popatrzyłem jej w oczy.
-Na prawdę, nikomu nic takiego nie powiedziałem- powiedziałem a ona prychnęła i odwróciła się
-Puść mnie muszę iść się ogarnąć jest 18:30- odparła a ja ją puściłem, dziewczyna udała się do łazienki a ja opuściłem jej pokój.
-Wymyśliłeś to wszystko żeby, powiedziałeś jej że powiedziałem wszystkim, że uprawialiśmy seks z Camillą żeby mnie z nią skłócić, żeby się do niej zbliżyć, skrzywdzić i wygrać zakład! Po prostu zajebiście!- krzyknąłem mu prosto w twarz i pchnąłem na krzesło. Chłopak od razu się podniósł i poprawił swoją skórzaną kurtkę.
-Słuchaj, miałeś swoją szansę, jak widać nie wykorzystałeś jej, wszystkie chwyty dozwolone, a ty się szykuj bo za nie długo wygram zakład- zaśmiał się i ominął mnie, zderzając się o moje ramię. Wybiegłem szybko ze szkoły i pobiegłem do domu Camilli. Dobijałem się do jej drzwi ale nikt nie otwierał.
-Cami proszę otwórz-krzyczałem
-Idź sobie!- odpowiedział mi cichy, zapłakany głos.
-Proszę cię, daj mi to wytłumaczyć- oparłem głowę o drzwi, odpowiedziała mi jedynie cisza. Balkon! Muszę skołować sobie jakąś drabinę. Pobiegłem szybko do mojego garażu, trzeba będzie tu posprzątać pomyślałem łapiąc za drabinę. Postawiłem ją pod jej balkonem i wyszedłem na górę, o dziwo balkon był lekko uchylony, usłyszałem szloch i smarkanie nosa. Wszedłem po cichu do pokoju, leżała pod kołdrą, ściągnąłem buty i po cichu położyłem się obok niej i przytuliłem, próbowała się wyrwać ale byłem silniejszy.
-Idź sobie-powiedziała łamanym głosem, zacząłem jej gładzić włosy i nucić piosenkę Lego House Ed'a Sheeran'a.
-Shh... Śpij- pocałowałem ją w głowę, a ona nadal się siłowała- Uspokój się, siłowanie ci nic nie da jestem silniejszy-
-Dlaczego? Dlaczego powiedziałeś wszystkim, że coś między nami doszło, chociaż tak nie było- odwróciła się, jej oczy były czerwone, na policzkach były już zaschnięte łzy ale z każdą chwilą tworzyły się nowe, przetarłem kciukiem jedną z spływających po jej policzku łez i popatrzyłem jej w oczy.
-Na prawdę, nikomu nic takiego nie powiedziałem- powiedziałem a ona prychnęła i odwróciła się
-Puść mnie muszę iść się ogarnąć jest 18:30- odparła a ja ją puściłem, dziewczyna udała się do łazienki a ja opuściłem jej pokój.
*Camilla*
Zrobiłam szybki prysznic, ubrałam się i pomalowałam. Skąd mam wiedzieć, że Niall mówił prawdę, nie chciałam się już tym przejmować, idę na spotkanie bo nie mogę nazwać tego randką, chyba... Wyluzuje się wszystko będzie dobrze. Była już 18:50 wyszłam z łazienki, blondyna już nie było, ale była karteczka.
Proszę, nie rób nic głupiego.
Uwierz mi, naprawdę nikomu nic takiego nie powiedziałem.
Daj mi się wytłumaczyć.
Uważaj z Nathanem, nie jest taki jaki się wydaje.
Niall x.
Przeczytałam to kilka razy, Nathan nie jest taki jaki się wydaje co to miało znaczyć? Moje przemyślenia przerwał dzwonek do drzwi, zbiegłam na dół i je otworzyłam. Moim oczom ukazał się brunet, w czarnych rurkach i białym t-shircie do tego miał fioletową bejsbolówkę i granatowy full-cap. Uśmiechnął się szeroko próbowałam to odwzajemnić i chyba mi się udało.
-Cześć gotowa?- spytał
-Tak chodźmy- odpowiedziałam, podał mi rękę, którą ujęłam i ruszyliśmy do czarnego audi. Otworzy mi drzwi, wsiadłam a on okrążył samochód i usiadł na miejscu kierowcy. W kinie byliśmy już po 15 minutach, przez chwilę kłóciliśmy się o to kto zapłaci za mój bilet, w końcu doszliśmy do kompromisu i stwierdziliśmy, że ja kupię popcorn i coca-colę a on bilety. Siedzieliśmy w kinie od dobrych 30 minut film nie był dla mnie za ciekawy, myślałam, że jak tu przyjdę z Nathanem to się rozluźnię i zapomnę o Niallu. Niestety nie podziałało, cały czas krążył w mojej głowie. Staliśmy przed kinem, było już ciemno, skierowaliśmy się do samochodu.
-Chciałbym ci coś pokazać, to może być dla ciebie wstrząsające- podał mi swojego smartfona a na nim było nagranie puściłam PLAY.
-Uprawiałem seks z Camillą- usłyszałam głos Nialla
-Jak było- tym razem powiedział to ktoś inny
-Po prostu zajebiście, powiedziałem wszystkim- nie mogłam w to uwierzyć szybko przesłałam sobie to na telefon i oddałam mu telefon, po czym odwiózł mnie do mojego domu.
___________________________________________________________________________
Hejka... Chciałabym was prosić, żebyście komentowali bo mam wrażenie, że nikt tego nie czyta a mi się robi sad :< Wystarczy jedynie przeczytałam albo coś takiego... Jeżeli nie będą się pojawiały komentarze, będę zmuszona zawieść, albo nawet usunąć bloga... W komentarzach nie piszcie swoich blogów, do tego będzie specjalna zakładka w której będziecie mogli wysyłać linki do waszych blogów.
~Emily <3
Super! Chcę next! JUŻ :)))
OdpowiedzUsuńO kurwa...! Nie! No nie wierzę! Totalnie mnie zaskoczyłaś tą końcówką... Boże a ja myślałam, że Niall na serio mówił prawdę i nikomu tego nie powiedział. Boże! A może to jest kolejny fejk w wykonaniu Nathana? O.o Jezu... I w ogóle... Co do cholery w tym opowiadaniu robi Nathan?! O.O Bardzo go lubię, ale jakoś mi tak nie pasuje tutaj... Jeszcze przystawia się do Camilli... Nieee... Tego jest za wiele. Niech się on od niej odwali! Ona ma być z Niallem! I właśnie Niall... On się jakoś tak cholernie zmienia! Raz jest wredny, a raz czuły i romantyczny. No cholera jasna gubie się już w tym! O.O
OdpowiedzUsuńI jeszcze przepraszam, że nie komentowałam poprzednich rozdziałów, ale po prostu nie miałam czasu O.O Proszę o wybaczenie :P
No ale ogólnie to ge - NIALL - ny rozdział! ^^
Czekam już na kolejny!
Buziaki Kochanie <3
KOCHAM <3
@LoveWithHarold
onewayoranother-one-direction.blogspot.com